Sex z prostytutkami – opowiadanie erotyczne

Krótka historia o tym, jak w ciągu jednego wieczora przekreśliłem całe swoje małżeństwo, czy było warto? Z jednej strony wieczór zapamiętam na dobre a z drugiej strony straciłem szansę na potencjalnie ustatkowany żywot, zacznijmy od początku.

Dwa tygodnie przed ślubem, mój przyjaciel zorganizował mój wieczór kawalerski. Dużo o nim nie wiedziałem, gdyż wszystko było owiane tajemnicą niczym enigma. Jedynie dowiedziałem się, że zbierał od każdego po 1000zł co na małą grupę i tak dawało sporo kasy, na chuj mu tyle? Przekonałem się sądnego dnia. 

    Na początku moje zdziwienie było ogromne, czemu? Bo wynajął coś w rodzaju domku letniskowego w dobrym standardzie, szczerze liczyłem na jakiś wypad do klubu GoGo czy innego przybytku rozpusty więc moje zdziwienie było ogromne. Najpierw rozpoczęliśmy od spokojnego picia wódki, tak do godziny 22 atmosfera była już lekka i nikt nie miał żalu, gdyż trunki były z górnej półki lecz deser dopiero nadszedł. Rozległ się dzwonego do drzwi, “PANOWIE, TERAZ DWA GWOŹDZIE PROGRAMU” i wpuścił do domu dwie laseczki, obie blondynki o pięknych ciałach i zalotnych uśmiechach. “A więc sprowadziłeś za tą kasę kurwy?” rzucił jeden z imprezowiczów, “Nie byle jakie, będziemy mieli takie show, że wszyscy włącznie z panem młodym wyciągniemy kutasy z gaci” po tym tekście wiedziałem, że szykuje się pamiętna noc. 

     Panie napierw tańczyly se sobą na stole, alkohol się lał strumieniami. Jeden z kumpli już odpadł, spoko 😀 Mniej kutasów w grupie. Kobietki rozebrały się i najpierw zaczęły się całować bardzo namiętnie. Były w samej bieliźnie, zrzuciły staniki i naprzemiennie ssały sobie sutki a dłoniami jeździły w majtkach, temperatura w pomieszczeniu zrobiła się gorąca. Część facetów już bez koszul, ja nadal pomimo wypitego alkoholu wiedziałem, że niebawem mam wziąć ślub i jakakolwiek akcja z panienką skreśli moje dotychczasowe życie. Niestety, alkohol pokonał mój trzeźwy umysł i dołączyłem do zabawy. Ze względu, że to moje święto miałem pierwszeństwo, posadziły mnie na skórzanym fotelu, jedna siadła na mnie i jeździła mi piersiami po twarzy a druga ściągała skarpetki i po chwili już byłem całkowicie nagi, reszta towarzystwa piła i patrzyła z pożądaniem. Pała stała jak żołnierz na apelu, zaczęły mi robić loda. Jak kutas w ustach to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy w seksie to podczas podwójnego fellatio odpływają gałki oczne poza orbity. Ssały jak firmowe odkurzacze, rozebrały się do naga. Jedna nabiła się na kutasa i usiadła na mnie, kręciła dupeczką powoli bym mógł całą ją w środku zwiedzić. W tym samym czasie jej koleżanka lizała mi jajka i momentami przeskakiwała na kutasa i cipkę koleżanki. Zmieniły się i robiły to tak samo jak wcześniej, koleżanka była ciaśniejsza, jęczała jeszcze mocniej. Kumpel organizator w tym czasie wziął na pieska tą, która lizała mi jajka. Po chwili wstaliśmy i kazaliśmy im się położyć na stole. Odważnie przyjmowały sześć kutasów w każdy otwór, raz w dupę, raz w cipkę to w gardło. W powietrzu unosiła się woń potu, nikomu nie przeszkadzało bo wszyscy najebani. Ostatnim punktem zabawy było zbiorowe bukkake na panie, później jedna z drugiej zlizywały spermę. Były opłacone do rana, więc czasami ktoś zerwał się by dalej poruchać, ja postanowiłem iść już spać gdyż alkohol nieźle pozamiatał mi flakami. 

    Rano usłyszałem krzyk, takiego wkurwu dawno nie słyszałem. Nie wiem jak się dowiedziały, ale w progu stanęły żony oraz dziewczyny całej ekipy, no oprócz pana co pierwszy odpadł bo to singiel. Zastały piękny widok, wszyscy nadzy a po środku śpiące dwie kurewki z widocznymi zaciekami spermy na całym ciele, sam zresztą byłem nagi. Moja Gośka tak mi zajebała, że łuk brwiowy rozcięła mi pierścionkiem zaręczynowym, który później zdjęła i cisnęła mi nim w twarz, prawie każda tak zrobiła a część wyszła bez słowa. Wszyscy staliśmy jak wryci, skąd wiedziały gdzie nas szukać? Do teraz nie okryliśmy kto w ekipie puścił farbę i nas podjebał, cóż… życie płata różne figle a nauczką dla mnie była fota w sieci na której leżymy napierdoleni z kurwami na środku pokoju.