Seks z prawiczkiem – opowiadanie erotyczne

Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że seks z osobą która jeszcze nigdy nie zaznała cielesności z kobietą może być aż tak podniecające. 

Pewnego dnia postanowiłam się wybrać do pobliskiego lokalu wraz z moimi kumpelami, był to nowy lokal i na dodatek dosyć młodzieżowy, postanowiłam sobie samotne chwilę urozmaicić jakąś młodszą krwią, stąd taki pomysł. Lokal wyglądał na dosyć nowocześnie, wszechobecne neony, umeblowanie od czerwonego po fiolet, dj na konsoli, dosyć spory parkiet do tańców oraz sporo miejsca aby spocząć na czterech literach. Zajęłyśmy jakieś wolne miejsca w rogu, zamówiliśmy po drinku i tak sobie obserwowaliśmy towarzystwo wokół. Chyba tylko my byłyśmy po 40, reszta to max 24 lata, dopiłyśmy drinki i poszłyśmy tańcować.

Podczas wywijania tyłkiem napatoczyło się kilku chętnych do wspólnego tańca, jednak w oko wpadł mi jeden chłopak, który akurat siedział sam przy stoliku, jego znajomi się bawili, on wydawał się bardziej zawstydzony, więc podbiłam do niego. 

Cześć! – można się przysiąść? – zapytałam, chłopak tylko pokiwał głową ale był mega zawstydzony. – zaproponowałam małego drinka – pokiwał z aprobatą. Od słowa do słowa rozmawialiśmy trochę, to jego pierwszy wypad do baru, zwykle siedzi w domu i zajmuję tam się swoimi sprawami, jednak koledzy go wywlekli. O, czyli faktycznie można powiedzieć, że był “świeży” jeżeli tak to mogę ująć. Widziałam jak jego koledzy w oddali lekko się chichrali między sobą pokazując mu “okejki”. Pewnie byli przekonani, że ich kolega z racji braku obycia z kobietami spierdoli sprawę, to się zdziwią. Zapytałam się, czy ma ochotę na spacer bo męczy mnie na nowoczesna muzyka, nie oponował wcale. Zerwaliśmy się z krzeseł, rzuciłam tylko do jego znajomych, że mają wolne i mogą wrócić sobie do stołu. Jeszcze jak wychodziłam z lokalu z Pawłem (tak nazywał się poderwany 22 latek) to spojrzałam na jego kumpli, śmiech zastąpił szok, który nie schodził im z twarzy aż do naszego wyjścia. 

Trochę chłodno, może wejdziemy do mnie, zostało mi jeszcze trochę wina lub piwa jak wolisz. Trochę śmielej, lecz nadal zmieszany zgodził się na ten krok. Rozgościł się w salonie, podałam mu piwo. Chwilę rozmawialiśmy, położyłam mu dłoń na udzie, aby sprawdzić czy będzie chętny na seks czy odmówi (Nie byłabym zła, chciałabym aby każdy partner przed stosunkiem, sam tego chciał). Wydukał po cichu, – jeszcze tego nie robiłem – byłam lekko w szoku, był dosyć urodziwym facetem, więc to trochę wybiło mnie z tropu. – chcesz to zrobić – zapytałam. Pokiwał tylko głową w celu potwierdzenia.

Położyłam rękę na jego rozporku, był już twardy – szczerze mówiąc, pewnie był już twardy odkąd zaczął ze mną rozmawiać w barze – zaśmiałam się w myślach. Rozpięłam mu spodnie, wyciągnęłam go. Nawet dobry kawał kutasa, wzięłam jego dłoń i pozwoliłam masować piersi. Robił to powoli, niepewnie. Niech robi jak mu wygodnie, nie przeszkadza mi wolne tempo. Powolne masowanie kutasa zamieniłam na delikatne muskanie go językiem, do momentu aż miał już spodnie ściągnięte i mogłam wsadzić go całego w usta i ssać. Uda mu drżały z wrażeń, zapytałam się czy chciałby teraz on zrobić mi ustami dobrze. Położyłam się i rozłożyłam nogi, był bardzo delikatny, nigdy tego nie robił więc bał się, że zrobi coś źle. Było dobrze, nawet bardzo. Powiedziałam by się położył a go dosiądę, nie miał gumek ale kazałam mu się o to nie martwić gdyż biorę tabletki,  niech jego pierwszy raz będzie bezpośredni. Położył się, wsunęłam sobie jego kutasa w cipkę i robiłam to powoli, tak aby odczuwał radość i największą przyjemność z tej chwili. Był bliski, pozwoliłam mu się spuścić do środka. Krzyczał z rozkoszy kiedy dochodził, wypełnił mnie tak potężnie, że poszła cała rolka papieru na opanowanie tego wycieku spermy. Poszliśmy się oboje podmyć, był zadowolony. – i jak? – zapytał zawstydzony. – jak to twój pierwszy raz, to przy większym doświadczeniu będziesz niezłym ogierem kochany – zarumienił się. – Wracamy do baru? – Oczywiście, odparłam. Chciała wrócić z nim aby jego kolegom opadły szczęki kiedy dam mu buziaka na pożegnanie.